Definicja Ukończenia, Kryteria Akceptacji i rozwój inkrementalny

Prus, Sienkiewicz i Conan Doyle

Wszyscy wymienieni pisarze de facto nie pisali książek! Tak, tak – ich arcydzieła literackie w formie książkowej pojawiły się dużo później. Najpierw były… powieściami w odcinkach, drukowanymi w gazetach. W mniej lub bardziej regularnych interwałach ukazywały się tak m.in. „Quo vadis”, „W pustyni i w puszczy”, „Lalka”, a nawet przygody Sherlocka Holmesa. Co ciekawe, gdy autor postanowił odpocząć od detektywa i uśmiercił go w „Ostatniej zagadce”, oburzeni czytelnicy „The Strand Magazine” tak długo domagali się powrotu bohatera, że ostatecznie cudem ocalony powrócił on w nowej serii.

Oznaczało to też, że autor z góry nie miał określonej dokładnie całej fabuły, pisał ją wraz z rozwojem pomysłów i życzeniami czytelników, trzymając się ogólnego szkicu zdarzeń i charakteru bohaterów.

Rozwój przyrostowy

Zanim będziecie mieć dość pisania po prostu o literaturze, porównajmy jej tworzenie z iteracyjnym i inkrementalnym rozwojem produktów. Z góry zastrzegam, że przytoczona metafora nie jest historyczna, ma służyć jedynie za ilustrację.

W tradycyjnym sposobie działania wydawca powiedziałby np. do Henryka Sienkiewicza:

Za rok od dziś, za sumę X, chcę książki historycznej dziejącej się w realiach starożytnego Rzymu.

Ponieważ jednak nie mógłby być pewny odbioru czytelników i cenzury zaborców (czytaj: zmienne warunki rynkowe, regulacje prawne), poprosiłby o mniejsze części wydawane regularnie na łamach prasy (czytaj: częstszy feedback od klienta, niższe ryzyko, że zarekwirują cały nakład).

Co stałoby się potem? Wszechstronny zespół złożony z pisarza-noblisty, redaktora, korektora, drukarza i chłopca-gazeciarza wydawałby i udostępniał powieść w odcinkach w dwutygodniowych iteracjach. Product Ownerem byłby natomiast redaktor naczelny gazety „Ilustrowany Kuryer Literacki”, zbierający listy z pomysłami i uwagami od czytelników i układający je w odpowiedniej kolejności dla spójnej i wciągającej fabuły (a niektóre wyjątkowo absurdalne i nieprzystające do wizji produktu, po prostu wrzucałby do kominka).

Dodatkowo Sienkiewicz, nim usiadłby do tworzenia, zechciałby niewątpliwie ustalić co to znaczy „wydany odcinek” (bo tylko za te wydane mógł dostać gażę). Wraz z zespołem określił więc Definicję Ukończenia dla Przyrostu, czyli każdego odcinka powieści:

  • Napisano po polsku, odręcznie na liniowanym papierze.
  • Zredagowano i przygotowano do ułożenia na szpalcie.
  • Wykonano korektę zredagowanego tekstu.
  • Złamano na szpalcie i wydrukowano testowo z całym numerem gazety.
  • Treść odcinka otrzymała pieczęć carskiego cenzora, dopuszczającą do druku.
  • Przygotowano tekst reklamy odcinka do wykrzykiwania przez gazeciarzy.

Za każdym razem, gdy powyższe warunki byłyby spełnione, kolejny rozdział powieści stawałby się Ukończony i możliwe byłoby jego wydanie.

Jak widać, Definicja Ukończenia to zero-jedynkowy standard techniczny, mówiący czy produktu w ogóle można użyć. Nie wydamy rękopisu bez sprawdzenia pisowni, jak również nie będziemy nic mogli przeczytać, jeśli zostanie źle połamana szpalta. Natomiast z faktu, że coś nadaje się do wydania i jest czytelnie nie wynika absolutnie jakie treści chcą dostać czytelnicy gazety, jaka ma być fabuła, bohaterowie, poruszana tematyka. Zanurzmy się więc w konkretne potrzeby biznesowe.

Rozumienie wymagań

Nasz naczelny – Product Owner – postanowił pochylić się nad wymaganiami do pierwszego odcinka. Ma hipotezę, że na początku czytelnik chciałby poznać dwóch męskich bohaterów powieści (bo to XIX wiek, ze wszystkimi jego społecznymi konwenansami), wprowadzić nieco tła historycznego, oraz zawiązać ciekawy wątek uczuciowy. Zanotował więc potrzeby biznesowe w postaci np. takich User Stories:

  • Chciałbym zrozumieć umiejscowienie czasowe powieści, by lepiej wczuć się w klimat.
  • Chciałbym, aby w powieści był obecny wątek romansowy, by móc kibicować bohaterom.
  • Chciałbym poznać tło postaci, dzięki któremu będę zaciekawiony rozwojem ich perypetii.

Zapisanie wymagań to zdecydowanie za mało. Chcemy móc w toku konwersacji z zespołem zrozumieć intencje stojące za wymaganiami oraz potwierdzić nasze zrozumienie (najlepiej od razu proponując sposób przetestowania). Dlatego zespół i Product Owner postanowili podyskutować o tych wymaganiach, a potem odnieść się do wniosków i zapisać w nich wymagane sposoby przetestowania.

Chciałbym zrozumieć umiejscowienie czasowe powieści, by lepiej wczuć się w jej klimat
Kryterium akceptacji Sposób realizacji
Istnieje minimum jedno odniesienie do czasu, najlepiej w formie nawiązania do ówcześnie panującego władcy lub powszechnie znanego faktu historycznego Panowanie Nerona i pożar Rzymu
Przedstawiony świat zawiera przynajmniej jeden element jednoznacznie kojarzący się z epoką, np. jest nim język, jakim posługują się postacie Postacie wplatają łacińskie sentencje w swoje wypowiedzi, bo są Rzymianami
Wyposażenie budynku odzwierciedla realia epoki Scena odbywa się w prywatnej rzymskiej łaźni obsługiwanej przez niewolników
Chciałbym dostać wątek romansowy, by móc kibicować bohaterom
Kryterium akceptacji Sposób realizacji
Przedstawiony świat zawiera przynajmniej jeden element jednoznacznie kojarzący się z epoką, np. jest nim język, jakim posługują się postacie Winicjusz opowiada swojemu wujowi o pięknej Ligii, którą pragnie poznać
Istnieje przynajmniej jedna przeszkoda na drodze kochanków Bohaterowie wywodzą się z różnych warstw społecznych i grup religijnych
Istnieje presja fabularna, dzięki której czytelnik niepokoi się o losy kochanków Prześladowanie chrześcijan przez cesarza, zagrożenie dla życia Ligii

Spełnienie tych kryteriów (są to Kryteria Akceptacji lub Satysfakcji) informuje nas, że, produkt zawiera wszystko, co – w naszej ocenie – powinno okazać się wartościowe dla klienta. Póki jednak tego nie zweryfikujemy z realnym klientem, to wciąż nie wiemy na pewno, że dobrze wykonaliśmy swoją pracę od strony biznesowej.

Jednak żaden klient nie będzie mógł dać informacji zwrotnej, czy zespół Sienkiewicza zbudował ciekawy produkt, jeśli najpierw go nie dostanie – czyli nie będzie mógł przeczytać wydanego odcinka w gazecie. Nie chcemy odnosić się do rękopisów, nie wystarczy pojedynczy testowy egzemplarz w zaciszu drukarni. Żeby klient otrzymał wartość biznesową, w tym przypadku interesuje go tylko wydany Przyrost powieści, spełniający Definicję Ukończenia.

Co dalej z produktem? Co dwa tygodnie zespół wydaje następny odcinek powieści. Spełnia on Definicję Ukończenia (dlatego możemy go wydać), a informacje od czytelników pchają fabułę w interesujących ich kierunkach. Gdyby okazało się, że wolą już innego pisarza, zespół doprowadzi dzieło do zamknięcia głównych wątków i skupi się na innej pracy. Jeśli historia będzie na tyle wciągająca, to będą mogli w zasadzie w nieskończoność prowadzić historię, dodawać bohaterów (i zmienić gazetowe rozdziały w dziewiętnastowieczną „Modę na sukces”).

Udostępnij ten artykuł

Ten portal używa cookies aby zapewnić jego sprawne działanie. Akceptacja cookies jest do tego wymagana. Można też odmówić zgody na użycie cookies i opuścić portal. Aby dowiedzieć się jak używamy cookies zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności.
Akceptuję cookies Nie zgadzam się
Cookies utworzone podczas przeglądania portalu zostały usunięte i można go teraz bezpiecznie opuścić. Dalsze przeglądanie naszych stron spowoduje ponowne wyświetlenie monitu o akceptację cookies.